"Mam jeszcze głębokie rezerwy"

środa, 10 października 2018 20:15

Maciej Bąbel, bramkarz ostródzkiego Sokoła, opowiedział nam o swojej przeszłości w Legii Warszawa, o trudnym poprzednim sezonie, a także o obecnej formie.

R.H.:Co się zmieniło w ostatnim czasie, że w dwóch ostatnich meczach, tak dobrze udało wam się zagrać?

M.B.: Pracowaliśmy 3 tygodnie temu, tak samo jak i dzisiaj. Budowanie drużyny to proces długi i złożony. W okresie letnim szatnia została mocno przewietrzona. Nie można zapominać o tym, że piłka to sport drużynowy, ale złożony z indywidualności.

Czy te zwycięstwa, będą dla was takim kopem, żeby dalej tak dobrze grać w następnych meczach?

Po takich meczach wzrasta pewność siebie całej drużyny i chcemy ciągnąc to dalej. Wiadomo, że nie zawsze nasza gra będzie wyglądała super, ale liczy się wygrana. Każde zwycięstwo nas napędza i jest ogromnym motywatorem do dalszej pracy.

Czy można już powiedzieć, że w pełni się zgraliście, czy jeszcze uczycie się siebie nawzajem?

Powiedziałbym, że jest to okres przejściowy pomiędzy jednym a drugim. Na boisku jest 11 zawodników i każdy z nich musi zatrybić, aby cały zespół mógł odpowiednio działać.

Przed wami bardzo trudne spotkanie z Polonią Warszawa. Jakie założenia na to spotkanie?

Głównym założeniem na pewno jest zwycięstwo i pięcie się jak najwyżej po szczeblach ligowej tabeli.

Dobrze, chciałbym teraz przejść do twojej osoby. Przyszedłeś do naszej drużyny z Legii Warszawa. Powiedz jak duża konkurencja była w Warszawie, jeżeli chodzi o bramkarzy?

Nie bez powodu mówi się, że w Polsce bramkarzy najlepiej szkoli Legia. Konkurencja od najmłodszych roczników jest ogromna, ponieważ klub może ściągnąć zawodnika z każdego zakątka Polski. W tamtym czasie głównie rywalizowałem z Radkiem Majeckim, któremu życzę jak najlepiej i czekam na dalszy rozwój jego kariery.

Co tobie jako bramkarzowi dał pobyt w warszawskiej drużynie?

Poprzez czas spędzony w Warszawie ukształtowałem się jako zawodnik. Miałem się tam od kogo uczyć, począwszy od Grzegorza Szamotulskiego, a skończywszy na Macieju Kowalu, który uważam, że zmienił moje postrzeganie na pozycje bramkarza. Wszystko układało się dobrze, widziałem, że klub na mnie liczy. W tamtym czasie miałem także 2 propozycje wyjazdu za granicę, lecz cały czas myślałem że poszczęści mi się w Legii. Niestety czas w Warszawie, to również czas w którym odniosłem 2 poważne kontuzje które zahamowały mój rozwój na dłuższy okres.

Dlaczego zdecydowałeś się przejść właśnie do Ostródy? Nie było innych propozycji?

Przedstawiono mi ciekawy plan klubu na ubiegły sezon, sam też widziałem perspektywy rozwoju. Propozycje inne były, lecz to Sokół był najbardziej konkretny.

Nie wiem czy się ze mną zgodzisz, ale w pierwszym swoim sezonie grałeś bardzo w kratkę. Świetne interwencje, przeplatałeś tymi słabszymi. Z czego to wynikało?

Chciałbym zostawić tamten sezon w tyle. To był dla mnie ciężki rok. Uważałem, że szybko się odbuduję po kontuzji, a rzeczywistość okazała się inna.

Czy czułeś wparcie ze strony sztabu szkoleniowego i wszystkich ludzi w klubie?

Zawodnik to też człowiek, miewa lepsze i gorsze dni. W Ostródzie zawsze czułem wsparcie ze strony trenera Kulpy, zarządu czy zawodników. Poprzedni sezon nie był udany ale najważniejsze, że w klubie nikt się od nas nie odwrócił.

Ten sezon rozpocząłeś bardzo dobrze i tą formę utrzymujesz. Czy coś konkretnego się zmieniło w przerwie między rozgrywkami?

Dużo zmieniło się w mojej głowie. Potrzebowałem poukładać sobie pewne sprawy. Myślę ,że teraz to procentuje. Na każdym treningu naprawdę daję z siebie wszystko i chcę pracować na swoje nazwisko, po to by w przyszłości spełniać swoje marzenia.

Czy ty sam jesteś ze swojej gry zadowolony, czy czujesz, że masz jeszcze rezerwy?

Poprzez lepszą dyspozycje moja pewność siebie wzrosła, ale czuję, że mam jeszcze głębokie rezerwy. Każdy mecz staram się na swój sposób analizować i poprawiać swoje błędy.

Czy jesteś zadowolony ze współpracy z trener Jarosławem Kotasem, a także z trenerem bramkarzy Adamem Kulpą?

Oczywiście, że jestem zadowolony ze współpracy. Od każdego z trenerów można się czegoś nauczyć. Dla mnie jest to ciekawe doświadczenie.

Powiedz jeszcze na co według ciebie, stać naszą drużynę w tym sezonie? Pierwsza piątka będzie dla was sukcesem?

Patrzymy etapami na cały sezon. Obecnie skupiamy się na tym żeby zdobyć jak najwięcej punktów do zimy. W przerwie zimowej zobaczymy na czym stoimy, lecz zapewniam że walczymy o najwyższy cel.

I na koniec pytanie dotyczące reprezentacji Polski, która przygotowuje się do trudnych spotkań. Dla ciebie na ten moment, kto lepszym bramkarzem Szczęsny czy Fabiański?

Na najwyższym poziome kwestie bramkarza zawsze wybiera model gry danego zespołu, dlatego myślę że na ten moment Fabiański bardziej do niego pasuje. Uważam, że jego największą zaletą jest stabilność, która wyróżnia go właśnie na tle Wojtka Szczęsnego.

Rozmawiał Rafał Herman (Gazeta Warmińska).

Czytany 714 razy Ostatnio zmieniany środa, 10 października 2018 20:21

Główni sponsorzy

ZŁOTY PARTNER OSTRÓDA YACHT

sponsorzy 01082018

forbet 900x596